Sława

6096_4e97_520Rozpocząć dzień o czwartej rano jako licealista który się uczy zaś nie pracuje raczej nie jest zbyt pocieszające. Tyle dobrze, że cel tak wczesnego wstawania był lepszy aniżeli sama próba wygrzebania się z gorącego łóżka bladym brzaskiem. Dzień ten musiałem powitać tak wcześnie albowiem o 6 aktualnie mieliśmy zbiórkę pod szkoły na wyjazd do Zakopanego. Torby spakowałem już wcześniej toteż skonsumowałem śniadanie, wziąłem prysznic i jeszcze raz upewniłem się, że wszystko co niezbędne na takiej wyciecze znajduje się w torbie. Ubiór, buty, wyposażenie do higieny, ręczniki itp. Wszystko to czekało od razem ze mną na ten dwudniowy wyjazd w Polskie góry. Chwile przed godzina zbiórki byłem aktualnie pod budą razem z całą masą innych uczniów. Wycieczka bowiem była organizowana dla całej szkoły i każdy mógł jechać. Zajechaliśmy tu  w prawie że 80 osób zaczynając od trochę niepewnych pierwszoklasistów, kończąc zaiste na tegorocznych maturzystach z naszej klasy. Wraz z nami  jest pięciu przewodników którzy nas monitorują.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.